Szukaj na tym blogu

sobota, 5 maja 2012

Soczyście pomarańczowa kopertówka!

To moja pierwsza kopertówka! Chyba nie ostatnia :)! Wyszła nawet nieźle...może nie doskonale, ale...przyzwoicie. Powstała na szybko, ...nie miałam czasu dziś na większe szycie...a ta mała torebka powstała w dwie godziny, no może...trzy :). Jakiś czas temu szyłam pomarańczową torbę i został jeszcze mały skrawek ekoskóry...więc postanowiłam stworzyć takie "cóś"!
Podszewka jest uszyta z bawełny w kratkę, środek usztywniłam fizeliną...ale wydawało mi się za mało...więc dodałam bardzo sztywne płótno i teraz trzyma się super :)!

Ok...wrzucę zdjęcia...
Tego "dyndołka" można schować....:)
Gdybym miała więcej pomarańczowego materiału obszyłabym też spód klapy...a tak...jest krateczka...
W tle materiały na moje następne szyciowe poczynania...w rozmyte kwiatki - z niego będzie spódniczka....
W środku są dwie kieszonki...jedna na suwak...
Niestety...Burda się nie zmieści!!! :)...ale trochę drobiazgów owszem!
A tutaj z "rodzinką" .......
Pozdrawiam! I miłej niedzieli życzę...:)
Monia!

środa, 2 maja 2012

Czarna sukienka.

Przez cały kwiecień nic nie uszyłam :/...aż nie mogę uwierzyć...Ale wczoraj wreszcie usiadłam  przy maszynie i powstała taka sobie czarna sukienka. Prosta ...bardzo...jedynie naszyłam suwaki na rękawki - ale stwierdziłam, że taka pozostanie...jak już ją czymś odmienię to akcesoriami, biżuterią itp.
Tkanina to grubszy dżersej - (niestety nie na te 30 stopni :)... ale za to bardzo wygodna w noszeniu no i ...fajnie się szyje .

Wykrój z Burdy "szycie krok po kroku" z 2001 roku (na zdjęciu poniżej)




Wrzucę zdjęcia sukienki zrobione na manekinie...może za parę dni obfotuje siebie w tej sukience...wygląda na mnie trochę inaczej niż na manekinie (manekin ma lepszą figurę :) )...ale nawet mi się podoba...mimo że na pierwszy rzut oka wygląda jak wór po ziemniakach :)/
Zaszewki są tylko z tyłu...zastanawiałam się czy nie zrobić z przodu...ale w sumie jak będę chciała wersję dopasowaną w talii...zastosuję np. pasek...a zaszewki...zawsze jeszcze można zrobić....


Kolory na zdjęciach są trochę blade...wina aparatu...materiał jest bardziej czarny...na manekinie sukienka wygląda też na dłuższą...na mnie jest ciut przed kolano.


i na koniec....takie moje szybkie stylizacje....
Pozdrawiam! Monia

czwartek, 19 kwietnia 2012

BURDA MAJOWA !

Wczoraj listonosz dostarczył mi najnowszy numer Burdy. Najpierw przejrzałam ją bez specjalnego zachwytu, stwierdzając jedynie, że dużo rzeczy już gdzieś widziałam - czyli proste kwadratowe topy, prostokątne sukienki itp. Nic nowego.
Później, mając trochę więcej czasu przy kawusi, przeglądnęłam jeszcze raz dokładnie oglądając każdy model. Powiem szczerze, zaczęłam rozmyślać co z tych rzeczy chętnie widziałabym w swojej szafie i ...wyszło na to, że co druga wpadła mi w oko. :)
Z  szyciem ostatnio idzie mi opornie z różnych powodów...więc niestety nie grozi mi uszycie wszystkiego...ale wrzucę zdjęcia tego, co mi się podoba (...a podoba mi się dużo...). Może coś z tego powstanie ...kiedyś....

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony http://www.burdastyle.de/

Okładka majowego numeru.








W numerze 05/2012 Burdy są też fajne sukieneczki i spódniczki dla małych dziewczynek...ja mam dwóch synusiów więc...nie skorzystam...ale polecam!
Pozdrawiam! Już niedługo pokażę czarną sukienkę...już niedługo...:)

sobota, 31 marca 2012

Sukienka "kosmos".

Kosmos - tak określił jednym słowem ową sukienkę mój małżonek. Przyznam, że jak rozmyślałam nad tkaniną, co z niej uszyć...takiego skojarzenia nie miałam. Podobały mi się kolory, wzorom nawet się szczególnie nie przyglądałam. Teraz, jak sukienka jest już gotowa...wciąż widzę ten "kosmos"...i nawet ufoludka :).

Sukienkę uszyłam z dżerseju, krojąc starałam się, żeby "dziwactwa" na materiale były rozłożone symetrycznie. Teraz mam "to i owo tu i tam"...:), wykrój wzięłam z Burdy nr 10/2008 - model 115.

Oto opis sukienki w Burdzie "...uszyto ją z miękkiego dżerseju, ma kimonowe rękawki, marszczenia w partii przy biuście, wysoką talię - taka tkanina i krój zapewniają nie tylko idealną sylwetkę, ale też nienaganny wygląd i komfort noszenia przez cały dzień. "
Zgadzam się ze wszystkim, ale dodam jeszcze, że sukienka ma bardzo głęboki dekolt.

Teraz zdjęcia zdjęcia zdjęcia...

Oczywiście...najpierw na manekinie

...zamiast rygielka przy marszczeniach zrobiłam kokardę...
...i na mojej skromnej osobie
wreszcie nabyłam podwójną igłę do dżerseju :)

i...moje szybkie stylizacje ;]
źródło www.burdastyle.de

...z góry baaardzo dziękuję za wszystkie komentarze...:)

środa, 28 marca 2012

Taka sobie sukienka.

Uszyłam takie coś. Prostą sukienkę z rękawkiem ciut za łokieć. Wykrój czekał latami...latami, bo pochodzi z numeru Burdy z 2001 roku - i wtedy już ta sukienka wpadła mi w oko. Spóźniłam się tylko jakieś 10 lat ?! (....bez komentarza....)
Tkanina kupiona przez internet, miejscami błyszczy jak satyna, miejscami jest matowa. Jak ją zobaczyłam po raz pierwszy na żywo - pomyślałam  "może jednak zasłonki, może poduchy..." :) - jest sukienka.
Moja druga sukienka w życiu,  tym razem bez podszewki...(wg mojego małżonka tutaj nie potrzebnej - hmmm...podobno nic nie prześwituje), a materiał przyzwoity na lewej stronie.
Powiem szczerze , że więcej chyba z tej tkaniny nic nie uszyję....:/ (a został mi jeszcze mały kawałek )...koszmar jakiś...marszczyło się "cudownie", ślizgało....wszycie zamka doprowadziło mnie do rozpaczy...no prawie... ale...nie poddałam się...stwierdziłam, że najwyżej czegoś się nauczę...(...yyy.... cierpliwości?).
Tak czy siak...sukienka jest, nie jest to model "najwyższych lotów"...ale przyznam, że jak ją przymierzyłam...stwierdziłam, że nie jest tak źle...(czy ja zawsze tak dramatyzuję przy tym szyciu?...) - i nawet fajnie się w niej czuję...

Jedną tylko rzecz bym zmieniła...uszyłabym sukienkę jeszcze raz z jakiejś innej tkaniny , najlepiej z domieszką stretchu.
...w sumie może kiedyś....(tylko żebym znów nie czekała 10 lat :) )

A teraz moja skromna sukienka...między innymi na mojej skromnej osobie.
Kłaniam się nisko.....no dobra...dygam tylko....:)

Przy błysku flesza...efekt satyny...
...tutaj z paseczkiem w talii....
Poniżej zdjęcie - tak wyglądał model oryginalny Burda Special z 2001 roku

Wszelakie komentarze mile widziane!
Pozdrawiam! Monia

piątek, 23 marca 2012

Pomarańczowa torba.


Po dłuższej przerwie...jestem.....
Stworzyłam torebkę, której uszycie zaplanowałam jakieś trzy tygodnie temu - w końcu się udało! Wczoraj wieczorem wykroiłam, dziś do 15.00 z przerwami - pozszywałam. Kolor piękny, energetyczny i optymistyczny - pomarańcz,  eko skóra, bardzo miękka i wdzięczna w szyciu. Napracowałam się  - zwłaszcza przy podszewce, którą "zaopatrzyłam" w mnóstwo kieszonek, co by nie mieć wiecznego bałaganu w torebce       ( ale....czy to w ogóle możliwe?!)


Wykorzystałam zamki ze starej torebki, wyprułam co się dało i wszyłam do nowej. Pasek zrobiłam  dłuższy, można go odpiąć...i dopiąć np. krótszy - który napewno powstanie w przyszłości. Torebka jest dość duża - pojemna....około 35 cm X 35 cm, usztywniane jest tylko dno - i tutaj troszkę żałuję, że nie dodałam przy całej reszcie jakiegoś wypełnienia, ociepliny lub włókniny itp. Lepiej by trzymała "fason".
Tyle mojego pisania....porobiłam trochę zdjęć "gotowego produktu" - zapraszam do obejrzenia!
Jest miejsce na dokumenty, notes, długopis, komórkę.....po drugiej stronie kieszonka zamykana na zameczek.

Spód jest usztywniony...
Tutaj z konkretnym obciążeniem...