Aż własnym oczom nie wierzę, że tak długo nie było mnie na blogu. Obiecałam sobie coś innego......a tu klops.
Niestety zostawiłam moją pasję, bloga, musiałam skoncentrować się na czymś innym, Kimś innym, ...na ulubione "krawcowanie" całkowicie zabrakło sił, chęci, motywacji, czasu...nie wiem...dopadła mnie jakaś totalna beznadzieja i jak niektórzy mówią "niemoc twórcza"! Może to przemęczenie...dużo ostatnio się działo.
Mam nadzieję, że teraz będzie już ok ...
Na szczęście znów nabrałam ochoty na szycie (i znalazłam trochę czasu :) )... i cośtam stworzyłam, niewiele...ale pochwalę się :)
Pierwsza rzecz to dokończona sukienka turkusowa, która jest super, czuję się w niej świetnie...kolory na zdjęciach bardzo niebieskie, w rzeczywistości wpada w morski turkus (jeśli istnieje coś takiego:) ) - bardziej w zieleń:)
W talii jest wstawka z satyny w kolorze miętowym - szczerze powiedziawszy bałam się, że sukienka będzie za krótka, miałam tylko metr materiału :) pasek aż tak nie błyszczy - to efekt lampy aparatu. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś zrobić zdjęcie na mojej osobie, bo trochę inaczej ta sukienka się układa. Szyłam ten model dawno temu z materiału w beżowo-czarną pepitkę - Oto ona .
Spódniczka nawet wyszła przyzwoicie, jednak zastanawiam się nad skróceniem jej do kolan. Lubię takie powłóczyste spódnice jeśli już długie...a ta - mogła być dłuższa chociaż z 5 cm - najlepsze że miałam z czego obciąć - z pół metra jeszcze za długa była....ale ciachnęłam za krótko...i już...bez komentarza!
Zdjęcia....
| Oj..wyglądam tu kiepsko..i na bosaka jestem....to była szybka przymiarka....:) |
Ok już dosyć - teraz kopertówka w kolorze limonki...:) Kopertówka powstała dosyć szybko, mąż zmotywował mnie wychodząc do pracy - "jak wrócę, chcę zobaczyć uszytą torebkę" :) i choć bardzo nie miałam na to czasu...to po 20.00 usiadłam przy maszynie i około 22.00 kopertówka była gotowa...:) Pewnie są szybsi...ale dla mnie to i tak sukces :)
No i nabiłam jeszcze ćwieki :)
| W planie jeszcze jasno i ciemno szara wersja... |
Na koniec pokażę jeszcze książki, które zakupiłam przez te dwa miesiące - oczywiście wszystkie o szyciu ! Moja półka z książkami o tematyce krawieckiej trochę się zapełniła. :)
W "Ilustrowanym Kursie Kroju i Szycia" jak sama nazwa wskazuje są piękne kolorowe zdjęcia. Można podejrzeć np.TUTAJ.
Polecam i pozdrawiam !!! Papa!
Monia